Cefalù. Sycylijskie miasteczko, które najbardziej lubię oglądać z daleka

70 km na wschód od Palermo położone jest Cefalù - nadmorskie miasteczko o nietypowym usytuowaniu. Leży wciśnięte między Morze Tyrreńskie a potężną La Rocca (268 m n.p.m.), która wraz z normańską katedrą są największymi atrakcjami Cefalù.
Poza sezonem jest tu całkiem spokojnie, na ulicach widać zdecydowanie mniej turystów niż np. w Taorminie, czy Palermo.
Do Cefalù mieliśmy bardzo blisko (mieszkaliśmy w Mazzaforno), dlatego odwiedzaliśmy je w miarę często.
Postanowiliśmy wejść także na La Roccę, by zobaczyć, jak wygląda miasteczko z nieco innej perspektywy.




Po prawej katedra św. Wawrzyńca.
Inicjatorem katedry był sycylijski król Roger II, który obiecał ją wybudować po tym, jak cudem przeżył sztorm na morzu.





Na szczycie można zobaczyć pozostałości Castello della Rocca (zamku z XII wieku) otoczonego przez odrestaurowane mury. Znajdziemy tu również ruiny świątyni Diany datowane na IX wiek p.n.e.
Cała wycieczka zajęła nam około dwie godziny, w trakcie których każdy na spokojnie przemierzał ścieżki, zatrzymywał się na odpoczynek i oglądanie.
Widoki z góry na pewno są ciekawe, lecz najbardziej Cefalù podoba mi się, kiedy patrzę na nie z dalszej perspektywy.

Widać wtedy całość - przepiękne położenie miasteczka, okazałą katedrę oraz potężną La Roccę, która chroni to miejsce przed upływem czasu i przemijaniem.
Dziękuję za odwiedziny! Do zobaczenia ;-) Paulina
-----------------