Samochodem po Europie. Jak przygotować się do podróży i nie zwariować

Pomysł podróżowania po Europie zrodził się w naszych głowach dobrych kilka lat temu i przez długi czas był JEDYNIE pomysłem. W końcu, po wieeelu miesiącach gadania przeszliśmy do działania. I właśnie o tym będzie dzisiaj. Mam nadzieję, że wpis będzie przydatny i sprawdzi się podczas planowania Waszych wyjazdów!
Jak wyglądało nasze przygotowanie do podróży?
Był to bardzo intensywny czas, podczas którego staranne planowanie mieszało się z CHAOSEM i decyzjami na spontanie.
A wszystko zaczęło się od zarezerwowania pierwszego miejsca na Airbnb. Wtedy już na serio zaczęliśmy się przygotowywać.

1. Zakwaterowanie
Mieszkania rezerwowaliśmy przez Airbnb - szeroka oferta, atrakcyjne ceny, wygoda w użytkowaniu.
Zdecydowaliśmy, że w każdym miejscu zatrzymujemy się na MIESIĄC.
Stały za tym dwa powody. Pierwszy - chcieliśmy pobyć chwilę w jednym miejscu, “zadomowić się”. Drugi - rezerwując mieszkania na miesiąc na Airbnb, można liczyć na zniżkę i to całkiem sporą, w zależności od lokalizacji i pory roku.
Największy rabat, na jaki się załapaliśmy, to było 60% - Sycylia poza sezonem. Oczywiście zniżkę daje właściciel obiektu, a nie samo Airbnb.
Co było dla nas ważne przy wyborze mieszkania?
Opinie na temat samego mieszkania, jak i właściciela,
wyposażenie mieszkania (czyli np. kuchnia, która nadaje się do gotowania),
dobry internet - kluczowy podczas pracy zdalnej,
co najmniej dwa osobne pokoje, tak by każde z nas miało swój kąt do pracy,
miejsce parkingowe w cenie mieszkania.
Przed rezerwacją mieszkania często robiliśmy wirtualne spacery za pomocą Street View, tak by zapoznać się z okolicą i zobaczyć, jak wygląda “na żywo”. Zależało nam, by najbliższa okolica była przyjemna dla oka, zielona i spokojna.

2. Przemieszczanie się
Postanowiliśmy, że jedziemy AUTEM - większa niezależność, niż samolot, czy komunikacja publiczna, no i można zabrać ze sobą DUŻO rzeczy.

Jak przygotowaliśmy samochód?
1. Założyliśmy opony całoroczne. Dzięki temu nie musieliśmy bawić się w sezonowe wymienianie opon.
2. Zrobiliśmy przegląd rejestracyjny (obowiązkowe badanie techniczne). Przy okazji zrobiliśmy ogólny przegląd auta.
3. Zrobiliśmy również serwisowanie klimatyzacji.
4. Na koniec sprawdziliśmy, jakie wyposażenie samochodu (apteczka, kamizelka, gaśnica itd.) obowiązuje w innych krajach Europy i w razie potrzeby dokupiliśmy, co potrzebne.
5. Kilka dni przed wyjazdem kupiliśmy potrzebne winiety (do Czech i Austrii). Była to winieta do 10 dni, na którą nie trzeba czekać długo, w przeciwieństwie do winiety 2-miesięcznej czy rocznej.
3. Dokumenty, płatności
Dokument tożsamości. Poza dowodem wzięliśmy również paszport, tak na wszelki wypadek.
Karty płatnicze, w tym ZEN - jest to karta wielowalutowa, którą można płacić za granicą bez dodatkowych opłat.
4. Ubezpieczenie turystyczne
Obowiązkowy punkt podczas przygotowania do podróży. W wyborze pakietu pomógł nam nasz ubezpieczyciel.
Poza ubezpieczeniem można wyrobić sobie również EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego) - z tym jednak nie zdążyliśmy.
5. Ubezpieczenie samochodu
Równie ważne, jak ubezpieczenie siebie.
Do OC i AC dokupiliśmy ubezpieczenie Assistance, które gwarantuje pomoc w razie nagłych problemów z samochodem.
Przy wyborze Assistance ważne było dla nas, by ubezpieczenie działało w całej Europie oraz, żeby limit holowania był duży (wybraliśmy do 1000 km).

Aby nie pogubić się w tych wszystkich ubezpieczeniach, spisaliśmy je na jednej kartce (nazwa firmy, nr polisy, nr kontaktowy) i wydrukowaliśmy. Taką kartkę można potem trzymać w portfelu, by w razie potrzeby była pod ręką.
6. Praca zdalna
Laptop i ładowarka to wystarczający pakiet, by pracować zdalnie.
No i dobry internet. Mimo że wszystkie mieszkania, które wynajmowaliśmy, miały mieć dobry internet, to w kilku miejscach nie był on najlepszy.
Mając w pamięci te wydarzenia, na kolejne podróże zaopatrzyliśmy się już w Starlinka i.. przedłużkę. To niepozorny gadżet, ale bardzo ułatwia codziennie funkcjonowanie.
7. Pakowanie
Temat rzeka.
W związku z tym, że nie wiedzieliśmy, na jak długo jedziemy, wzięliśmy BARDZO DUŻO RZECZY.

Co spakowaliśmy do auta?
a) materiałowe torby
Większość rzeczy spakowaliśmy do materiałowych toreb o pojemności 40 litrów. Taka pojemność była w sam raz. Z jednej strony mogliśmy spakować całkiem sporo do takiej torby, z drugiej strony torba nie robiła się bardzo ciężka i była wygodna w noszeniu.
Do większych toreb (o pojemności 80 litrów) spakowaliśmy m.in. buty i kurtki.
b) duże plastikowe pudło
Które mieściło kuchenne skarby.
Do plastikowego pudła spakowałam:
akcesoria, z których zamienników nie chciałam korzystać, np. deski do krojenia, drewniane łyżki, czy patelnie,
akcesoria, które ułatwiają przygotowywanie posiłków, a których może nie być na danym mieszkaniu,
i kilka innych rzeczy, które finalnie okazały się niepotrzebne lub, których wzięłam za dużo.
Mimo że zawartość pudła była naprawdę imponująca, to kilku rzeczy zabrakło, m.in.:
Czajnika - niektóre kuchnie wyposażone były w plastikowe czajniki, nie jest to fajne rozwiązanie.
Ostrzałki do noży - rzadki gadżet w kuchniach na wynajem, a bardzo przydatny.
c) Thermomix
Był planem B (w razie, gdyby któraś z kuchni jednak nie nadawała się do gotowania). Większość podróży przesiedział wygodnie w kartonie.
d) lodówkę turystyczną
Korzystaliśmy się z niej głównie, gdy przeprowadzaliśmy się z jednego miejsca na drugie. Fajne urządzenie, przydatne w podróży.
Poza tym do auta spakowaliśmy jeszcze wiele innych rzeczy, na temat których nie ma co się rozpisywać.
W pakowaniu i znajdowaniu rzeczy pomogła nam legenda
Do każdej torby przyczepiliśmy karteczkę z unikalnym kodem - nazwą. Kody lądowały w Excelu wraz z krótkim objaśnieniem. Dzięki temu wiedzieliśmy, w której torbie należy szukać “rzeczy do łazienki”, a gdzie powinny być np. termosy.


No i pojechaliśmy!
Finalnie nasza podróż trwała 5 miesięcy.
Wszystkie podsumowania miesiąca znajdziecie poniżej
1. Austria: Grüß Gott! Czyli jak się nam mieszkało i pracowało w Austrii
2. Szwajcaria: To było nasze najlepsze lato. Podsumowanie miesięcznego pobytu w Szwajcarii
3. Włochy: Nasz pobyt w północnych Włoszech. Miesiąc kolejek, życzliwych sąsiadów i za cienkich kołder
4. Sardynia: Sardyńskie "slow life". Nasz miesiąc na Wyspie Szczęścia
5. Sycylia: Opowieści z krainy ognia i lawy. Nasz miesiąc na Sycylii
Dziękuję za odwiedziny! Do zobaczenia ;-) Paulina
-----------------